mooovrt

czyli ja starający się wyrazić całe swoje odczucia dotyczące kina
w skali 10 liczbowej. łapcie rss.

James Bond 007 - Quantum of Solace (2008)

Quantum of Solace

9/10

kilka słów o filmie

film równie dobry jak część potrzebna.
po trochę pogmatwanym początku (nie można zaprzeczyć, że całość jest lekko chaotyczna - ale daje to dobry efekt), Bond robi to co zawsze - biega po płonących budynkach, skacze, strzela, brudzi garnitur, psuje plany złym organizacjom, i poznaje nieodłączne kobiety, w tym wypadku pani Fields i Camille.

Komentarze.

  1. PoP_Gniezno 01 kwietnia 2009, 20:32:35

    Świetny film :) tak samo jak Casino Royale :)

  1. Chmielopas 01 kwietnia 2009, 20:37:31

    Szkoda tylko, że film nie jest już o Bondzie ale o jakimś zakapiorze.

  1. Aciddrinker 01 kwietnia 2009, 20:53:52

    nie chcę być złośliwy, ale gówno wiesz o kinie akcji, skoro takiemu gniotowi dajesz 9/10.

  1. Amused 01 kwietnia 2009, 21:01:22

    acid, zauważyłeś, że typowym miłośnikom kina akcji nowe Bondy się raczej nie podobają? James zyskał nowy światopogląd, amerykanie sprzątają swoje kino. nie oglądałem, nie miałem czasu, zamierzam.

  1. Michał Górny 01 kwietnia 2009, 21:04:14

    Komu potrzebna?

  1. pecet 01 kwietnia 2009, 23:00:07

    4/10 jak dla mnie, za bardzo chaotyczne, za dużo akcji paradoksalnie, już nawet w die hardzie było mniej akcji, tutaj mam wrażenie że oglądam jakieś losowe popisy kaskaderów i speców od efektów specjalnych, połączone w losowy sposób przez montaż

  1. orlinos 02 kwietnia 2009, 08:08:48

    Trochę za mało Bonda w Bondzie. Ciekawe, że słyszałem najwięcej pozytywnych opinii od ludzi, którzy twierdzą, że dawne Bondy "były beznadziejne". Hm.

    Mój ukochany fragmnent z QoS to bieganie za kolumienkami w hotelu i tekst "jesteśmy nauczycielami na konferencji". ADHD montażysty denerwuje. Naprawdę.

    Za stary chyba jestem. :->

Dodaj komentarz