mooovrt

czyli ja starający się wyrazić całe swoje odczucia dotyczące kina
w skali 10 liczbowej. łapcie rss.

Pulp Fiction (1994)

Pulp Fiction

10/10

kilka słów o filmie

obejrzałem ten film dziś po raz pierwszy.
niesamowicie wysokie oczekiwania co do... wszystkiego. ani trochę się nie zawiodłem.

wielowątkowość, sposób przedstawienia trzech z pozoru niepowiązanych historii, aktorstwo - prawdziwie bad-ass Samuel L. Jackson, Bruce Willis, i John Travolta, świetna Uma Thurman, muzyka przepełniona hitami no i kompletna miazga w dialogach.

niezliczona ilość tekstów powalających na łopatki - "ENGLISH MOTHERFUCKER, DO YU SPEAK IT?!", "Oh man... I accidentally shot him in the head!" i masa innych. wracając do dialogów: rozmowa Julesa z Vincentem o Amsterdamie i masażu stóp chwilę przed rozwaleniem kilku nieistotnych ludzi? no genialne przecież. tak samo jak i postać Jimmiego, Winstona, którzy mi szczególnie przypadli do gustu w najlepszym wątku filmu.

trzeba obejrzeć.

Komentarze.

  1. Matius 13 września 2009, 17:32:45

    Dziwne, że tak późno widziałeś ten film. Jak dla mnie 11/10 (ale jestem fanem wszelkich filmów Tarantino). :)

  1. pecet 13 września 2009, 17:47:12

    Jeden z dwóch dobrych filmów Tarantino (drugi to Reservoir Dogs), którego mimo że wydał parę crapów (Kill Bill np.) za te filmy kocham ;)

  1. unnami 13 września 2009, 17:48:30

    a ja dalej nie oglądałem, poor me

  1. Krupier 13 września 2009, 18:01:06

    Hm, czyżbym był jedyną osobą na świecie, której ten film jakoś specjalnie nie zachwycił? :S

    Wolę Kill Billa i Death Proof jeśli chodzi o Tarantino. Nic więcej ciekawego nie ma.

  1. torero 13 września 2009, 18:07:28

    Krupier, przybij pionę. Ja do tego filmu podchodziłem chyba trzykrotnie i za każdym razem wyszedłem przed zakończeniem seansu, a trzeba Wam wiedzieć, że do końca udało mi się obejrzeć nawet "Człowiek pogryzł psa" i "Senność". Drugi i ostatni póki co raz coś takiego przytrafiło mi się na "Urodzonych mordercach".

  1. Marcin Kosedowski 13 września 2009, 18:25:40

    Też obejrzałem to do końca, ale bez specjalnych przeżyć. Taki sobie film, chociaż fabuła i postacie zostają w pamięci - w przeciwieństwie do współczesnych produkcji, które w czasie oglądania zachwycają, a po tygodniu nie pamiętasz nawet, że coś takiego widziałeś.

  1. Sigvatr 13 września 2009, 18:34:24

    Obejrzałem to dawno temu, choć film mi się podobał, teksty niezłe, historia też nieszampowa, to jakiś tam wręcz mistycznych uniesień nie przeżywałem.

  1. hodak 13 września 2009, 19:01:10

    Hah, akurat wczoraj go z kumplami w nocy oglądaliśmy n-ty raz ;D Ten film jest genialny w każdym calu (we Francji by powiedzieli, że w każdych 2,54cm, a wiecie dlaczego? bo tam mają system metryczny ;d) :P

  1. jam łasica 13 września 2009, 19:41:31

    Ostatnio zastanawiałem się czy tam był product placement Sprite ;)

  1. daromar 13 września 2009, 19:52:57

    film jest bardzo dobry, no może nawet lepiej, :)
    ale jedno w tym filmie wymiata, a są to dialogi,
    na wikiquotes powinien byc przepisany w całości :D
    jam łasica: i wszystkich firm robiących burgery szczególnie tej hawajskiej :)

  1. acid 13 września 2009, 20:05:46

    aż nabrałem ochoty na ćwierćfunter z serem ;)

    polecam też film Four Rooms i Jackie Brown

  1. eraevion 13 września 2009, 20:38:06

    @Matius: co zrobić, młody jestem. :)

    A w dzisiejszych czasach zdecydowanie nazwalibyśmy to product placementem, ale mi się wydaje, że to po prostu była część wizji Quentina. Motyw ze Spritem i burgerami wyszedł świetnie. :D

  1. Halosza 13 września 2009, 20:40:10

    Absolutnie świetny film. Będę musiał go sobie odświeżyć, bo mi go przypomniałeś:)

  1. Voter101 13 września 2009, 22:04:23

    Aż mnie naszło, żeby sobie Czarną Kawę obejrzeć. :D

  1. gf 14 września 2009, 13:30:21

    "Oh man... I accidentally shot him in the head!" - w filmie nie ma takiej kwestii :). Jest: "Oh man, I shot Marvin in the face".

  1. Michał _kUtek_ Kuciński 14 września 2009, 17:53:42

    Voter101: bardzo pyszna kawa.

  1. egzemplarz 14 września 2009, 20:37:09

    Mnie też jakoś nie zachwycił. Całkiem oryginalny, całkiem dobre dialogi, parę świetnych scen, ale dla mnie to żadne wielkie dzieło szczerze mówiąc. Rozrywka na poziomie wyższym niż przeciętny i ponadto raczej nic.

  1. JCnsmWlpXOtUKqJJ 30 stycznia 2013, 16:56:01

    yes you are getting quite a folowling ( I am so happy for you)")I just did that sunday memes thought it would be fun ")have a nice sunday, mairnaPS. know I have never seen the move

Dodaj komentarz